fotograficzne wyzwanie
Lifestyle

Fotograficzne wyzwanie – zrób codziennie jedno dobre zdjęcie

Dostałam fotograficzne wyzwanie, które okazało się dobrym motywacyjnym kopniakiem do pracy. Zakłada, by codziennie zrobić choć jedno wartościowe zdjęcie. Czas trwania wyzwania to 90 dni. W momencie, kiedy publikuję ten tekst moje wyzwanie trwa już 30 dni. Okazało się całkiem niezłą zabawą, ale i cięższym zadaniem niż mi się wydawało. Kosztuje mnie to trochę wysiłku, aby postarać się i pomyśleć, jakie chcę sfotografować ujęcie oraz znaleźć dobre miejsca do kadrów.

Fotograficzne wyzwanie – pomysł jak to zaplanować?

Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Cyknąć zdjęcie można w każdym momencie, ale jeśli zależy Ci na takim z dobrą kompozycją, historią i niezłym światłem, zdecydowanie musisz włożyć w to trochę pracy. Najlepiej chwilę nad tym usiąść i zaplanować. Co chcę osiągnąć? Co mogę fotografować oprócz pejzaży i obszaru miejskiego? Liczy się też element zaskoczenia, bo czasem zdarza mi się być w miejscu, które bardzo mnie zachwyci, a nie mam akurat wtedy sprzętu, aby uwiecznić to na kadrze. Mały kompakt w torebce będzie dobrym rozwiązaniem. Choć zawsze zostaje jeszcze telefon.

Trening swoich umiejętności

Podczas warsztatu fotograficznego w którym uczestniczyłam, wykładowca stale podkreślał, że im więcej zdjęć wykonasz, tym bardziej będziesz świadom tego do czego dążysz. Przecież często uczymy się przez wielokrotne powtarzanie danych czynności. Jeśli lubisz fotografię, zachęcam Cię do podjęcia rzucanej w tej chwili przeze mnie rękawicy! 90 dni wyzwania, gdzie każdego dnia będziesz starać się być coraz lepszym. To mogą być zdjęcia pupila, Twojej rodziny, pięknego zakątka w Twoim mieście, a nawet Twojego jedzenia 🙂 Ważne aby w to naprawdę włożyć serce.

Moje wyzwanie jeszcze trwa i dostarcza mi masę frajdy. Nie tylko bawi, ale także rozwija i motywuje do działania. Staram się robić różne zdjęcia, krajobrazy, portrety ale i stylizowane kompozycje. Pokusił mnie znów reportaż, więc złapałam za aparat i fotografuję otaczającą rzeczywistość. A potem okazuje się, że mam wiele materiału, a miasto w którym żyję jest niezwykle interesujące.

Jowita

zobacz także:

Plany podróżnicze czyli moje „Before I Die”

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *